Turron z czekoladą, migdałami i kokosem.


Hiszpańska klasyka na święta. Turron z czekoladą, migdałami i kokosem


                Turrón to w Hiszpanii świętość. Nie istnieje Boże Narodzenie bez tych słodkich cudów, ktoś mi powie, że przesadzam, ja jestem przekonana, że nie. Turron to słodkie ''bloki'' przygotowywane głównie z migdałów, miodu, cukru i jaj. Te najbardziej typowe to turron de Alicante, czyli turron twardy, bo używa się do niego całych migdałów lub turron de Jijona - przygotowany z tych mielonych, nieco podobny do chałwy. Dla mnie oby dwa są wyśmienite, bardzo słodkie, to prawda, ale słodkie w bardzo przyjemny sposób - mają konsystencję naszych krówek ''mordoklejek'', a do tego jeszcze smak delikatnie podpieczonych i chrupiących migdałów...

Wielu z was na pewno już się z turronem spotkało, w innych krajach możecie ich spróbować pod nazwa nugatu, jednak ten oryginalny pochodzi własnie z Hiszpanii i jak nietrudno się domyslić jest spuścizną arabską. Migdały, miód, cukier, jaja i mąka to podstawowe składniki hiszpańskich słodyczy na święta. Nie znajdziecie w kuchni hiszpańskiej ciast, serników czy innych ''dużych'' wypieków, zamiast tego spróbujecie róńnych ciasteczek na bazie smalcu lub oliwy z oliwek, marcepanów, z nadzieniem lub nie, ciasteczek na francuskim cieście, cudów przygotowanych z suszonych owoców połączonych z miodem, cukrem, cynamonem i tysiącem innych bardzo aromatycznych przypraw. Hiszpańskie Boże Narodzenie to raj dla wielbicieli intensywnych smaków i aromatów. Odnajdziecie tu echo baklawy czy arabskich lepkich ciasteczek, przez wieki Hiszpanie nadali im swój bardzo osobisty charakter i ja bardzo wam polecam ich spróbowanie. Będziecie zaskoczeni bo niewiele mają one wspólnego z tym, co przygotowujemy w Polsce, ale na pewno się nie zawiedziecie. To słodkie cudeńka, kruche, pachnące cynamonem i skórką pomarańczową, no i jakżeby tu nie wspomnieć czekolady w tysiącach połączeń...

Mój przepis to nowsza wersja klasyki. Ja ubóstwiam wszystkie turrony, te tradycyjne i te nowsze, na które teraz jest moda. Turrón z czekolady, migdałów i kokosa to przepis sprawdzony już od kilku lat. W domu ma ogromne powodzenie i co ważne zawiera wszystkie  ''świąteczne'' składniki.

Jest bardzo prosty w przygotowaniu, jedyne czego wymaga to odrobinę cierpliwości i składników najwyższej jakości. Do dzieła!


Przygotowanie
Składniki wystarczą na jeden blok czekoladowo - migdałowy, waga ok 300 - 400 gramów.

200 gr dobrej, gorzkiej czekolady
100 gr czekolady mlecznej
3 - 4 łyżki śmietany kremówki
1 łyżka masła 
70 - 100 gr obranych migdałów
wiórki kokosowe do posypania

naczynia
rodnelek z grubym dnem
szklana miska żaroodporna
blacha do ciasta
1 arkusz papieru do pieczenia
foremka do turronu (W Hiszpanii kupuje się specjalne do ich pryzgotowania, ja celowo użyłam zwykłego plastikowego, podłużnego pojemnika, który wyłożyłam papierem do pieczenia - wymiary ''na oko'', mniej więcej rozmiar zwykłej czekolady.  Idealna bądzie też silikonowa formeka do keksa.)
Szpatułka do ciasta i duża łyżka


1. Przygotowujemy migdały.
Nagrzewamy piekarnik do ok 180 stopni, używamy tylko grilla. Na blaszkę wyłożoną papierem wysypujemy obrane migdały i podpiekamy. Mają mieć złoty kolor. Trzeba ich cały czas doglądać i mieszać, bardzo łatwo się przypalają. Trwa to ok 15 minut.
Przygotowyjemy pojemnik na turron - wykładamy go papierem do pieczenia, może być też folia plastikowa, i odkładamy.

2. Do rondelka wlewamy wodę i gotujemy, nakładamy miskę żaroodporną - to będzie nasza kąpiel wodna. Do miski wkładamy czekolady w kawałkach, masło i śmietanę i topimy. Mieszamy na parze aż do całkowitego rozpuszczenia. Woda w rondelku nie musi się mocno gotować, ma podgrzewać miskę, więc lepiej robić to na wolnym ogniu.

3. Roztapiające się składniki delkatnie mieszamy, do połączenia. Kiedy widzimy, że czekolada ma kremową konsystencję ściągamy z ognia i dodajemy przypieczone, całe migdały. Mieszamy. W tym momencie możecie dodać odrobinę waszego ulubionego likieru, whisky.  Bardzo tutaj pasuje:)

4. Całość szybko przekładamy do pojemnika, dobrze, ale nie za mocno dociskamy, szczególnie w rogach. Wyrównujemy łyżką i posypujemy kokosem. Delikatnie dociskamy dłonią.

5. Turron jest już gotowy. Odstawiamy go do stężenia. Ja przykryłam pojemnik wieczkiem i pozostawiłam w chłodnym miejscu (nie w lodówce), aż stwardnieje. 

Turron jest twardy i taki ma być. Kruszy się przy krojeniu - nic nie szkodzi. Smakuje na prawdę cudownie, mocny smak czekolady połączony z kruchymi migdałami i kokosem. Nie zawiedziecie się. Moj zniknął w jedno popołudnie:)


Hiszpańskie słodycze na święta - turron z czekoladą, migdałami i kokosem




Popularne posty