Empanada z tuńczykiem




Hiszpańska empanada z tuńczykiem



Empanada to klasyka północnej kuchni hiszpańskiej, uważa się że pochodzi z Galicji. Tradycyjnie przygotowywana jest z tuńczykiem, cebulą i papryką, chociaż na północy właśnie, znajdziecie ją z sardynkami czy owocami morza. Empanada to po prostu ciasto nadziane tym co macie i upieczone w piecu, można trzymać się oryginału, można ją przygotować z kurczakiem (przepyszna), z mieloną wieprzowiną, wołowiną, ze szpinakiem.... możliwości jest tyle, ile pomysłów.

W samej Hiszpanii ma wiele wariantów i mam tu na myśli kształty oraz nadzienia, chociaż wszelkie rekordy pod tym względem bije Ameryka Łacińska, w samej Argentynie jest kilkadziesiąt wersji (pieczonych, smażonych), nie wspominając o pozostałych krajach hiszpańskojęzycznych. Empanada tradycyjna jest duża, mniej wiecej jak quiche czy słona tarta, natomiast te z Ameryki nazywane są empanadillas i są wielkości naszych pierogów, są też bardzo popularne w Hiszpanii.

 Sposobów na ciasto jest kilka, można zrobić je według przpisu oryginalnego (mąka, woda, tłuszcz) lub sięgnąć po ciasto francuskie czy kruche. Moim faworytem jest  ciasto francuskie - delikatne, lekkie i w połączeniu z tuńczykowo - warzywnym nadzieniem rozpływa się w ustach.

Empanada będzie idealna jako przekąska, na lekki obiad czy kolację. Po upieczeniu wytrzymuje w lodówce dwa, trzy dni więc idealnie nadaje się jako ''przegryzka'' na podróż czy do pracy... Lubię ją właśnie za wszechstronność.

Przepis, który podaję wam poniżej jest tym tradycyjnym i goraco go wam polecam. Tuńczyk w towarzystwie cebuli i papryki jest na prawde wart grzechu. Empanada jest idealną propozycją (a może odmianą) dla wielbicieli słonych wypieków, jestem pewna, że się nie zawiedziecie!




Empanada z tuńczykiem

Przygotowanie
dla 4 osób

2 porcje ciasta francuskiego (w zależności od kształtu blachy - prostokątne lub okrągłe)
4 duże cebule
1 duża papryka czerwona
1 duża papryka zielona
zielona część pora
400 g tuńczyka (może być w zalewie lub w oliwie)
2 łyżki słodkiej papryki w proszku
2 łyżki koncentratu pomidorowego
3 jaja + 1 (do posmarowania ciasta)
3 łyżki oleju (ja mieszam pół na pół slonecznikowy z oliwą)
sól, pieprz,
oregano


1. Cebulę obieramy i wkładamy na chwile do miski z wodą, to mój sprawdzony sposób na łzawienie oczu:)

2. Paprykę i pora myjemy, kroimy w kostkę. Cebulę wyjmujemy z wody i kroimy tak, jak paprykę, czyli w kostkę.
3 jaja gotujemy na twardo.

3. W garnku rozgrzewamy olej, na gorący wrzucamy warzywa i podsmażamy ok 5 minut. Po tym czasie zmniejszamy ogień i dusimy pod przykrywką do miękkości. Warzywa nie powinny być za miękkie, pamiętajcie, że empanada będzie jeszcze pieczona:)

4. Tuńczyk do nadzienia może być z olejem lub w sosie własnym. Ten w oleju będzie po prostu bardziej kaloryczny, chociaż nie ukrywam, że smakowo jest o wiele lepszy. Rybę dokładnie odsączamy - to bardzo ważne, zbyt płynne nadzienie zniszczy ciasto.
Ugotowane jaja kroimy na plasterki.

5. Do miękkich warzyw dodajemy sól, dwie duże łyżki słodkiej papryki i koncentrat pomidorowy, wszystko na minimalnym ogniu - słodka papryka bardzo szybko się przypala i gorzknieje! Dokładnie mieszamy i dodajemy tuńczyka. Wyłączamy kuchenkę, ale ciągle pozostawiamy garnek na cieple i dokładnie mieszamy. Przykryty garnek pozostawiamy na ok 10 minut.

Po tym czasie przekładamy gotowe nadzienie do innej miski do wystygnięcia. Dodajemy oregano (nie wiecej jak łyżeczką). Miskę pozostawiamy lekko pochyloną - dzięki temu nadmiar tłuszczu lub sosu zgromadzi się na dole i łatwiej jest go usunąć.
Nagrzewamy piekarnik do 190 stopni.

6. Wyjmujemy ciasto z lodówki.

Blachę do ciasta wykładamy papierem do pieczenia. Rozmiar blachy zależy od was, ja używam blachy, która mniej wiecej odpowiada rozmiarowi ciasta pamietając, że będziemy ciastem wykładać boki. Wykładamy ciastem blachę, boki powinny być równe, lub odrobinę wyższe od blachy.
Rozkładamy farsz - Uwaga nie może być gorący, zniszczy ciasto!!
Na farszu rozkładamy jaja i drugim ciastem przykrywamy całość. Boki obydwu ciast zlepiamy jak pierogi, ja po zlepieniu robię warkoczyk - tutaj zupelna dowolność, jestem pewna, że każdy z was ma swój ulubiony wzór:) Wierzch empanady smarujemy rozmąconym jajkiem.

7. Empanadę pieczemy w 190 stopniach ok 25 - 30 minut, tutaj dużo zależy od rodzaju pieca, ja uzywam ciepła dół - góra bez termoobiegu. Empanada jest gotowa kiedy ma złotobrązowy kolor. Pamiętajcie, że nadzienie jest już ugotowane więc tak na prawdę pieczemy tylko ciasto, a to nie wymaga długiego pieczenia.

8. Upieczona empanada, jeszcze gorąca, trudno się kroi, najlepiej jest odczekać co najmniej pół godziny. Jest wyśmienita z dnia na dzień, ale trzeba ją przechowywać w chłodzie, wystarczy po wyjęciu z lodówki pozostawić w ciepłym miejscu lub w kuchni na moment do ogrzania.
Nadzienie można przygotować dzień wcześniej, będzie nawet lepsze, sama wygoda:)

Nie muszę was zachęcać do kieliszka białego wina do empanady, z odrobiną Albariño lub galicyjskiego Rias Baixas(może ktoś zdobędzie baskijskie Txakoli) jest wyśmienita!




Hiszpańska empanada z tuńczykiem

Hiszpańska empanada z tuńczykiem

Hiszpańska empanada z tuńczykiem

Popularne posty