Daktyle z boczkiem



daktyle z boczkiem, hiszpanski aperitiw


                     Przyznam się od razu, że za daktylami nie przepadam, nie jestem też ogromną fanką boczku i jego pochodnych... z jednym wyjątkiem: daktyle z boczkiem są jednym z moich ulubionych aperitiwów. Wyobraźcie sobie słodycz połączoną z aromatem wędzonego i słonawego boczku, mało jest tak udanych par:) Klasyka hiszpańskich aperitiwów, przede wszystkim tych imprezowo - świątecznych. A jeśli dodam, że przygotowuje się je w niecałe pięć minut? Są idealnym towarzystwem do piwa i wina typu manzanilla lub fino z okolic Kadyksu. Spróbujcie, nie rozczarujecie się:)



Przygotowanie

po 3 daktyle bez pestek na osobę, ja użyłam 9
pół plastra boczku na daktyl, u mnie ok 4,5 plastra wędzonego boczku
wykałaczki

płaska blacha, papier do pieczenia




  • piekarnik nagrzewamy (cieplo góra i dół) do ok 170 stopni
  • blachę wykładamy papierem do pieczenia
  • każdy daktyl z osobna zawijamy w boczek, tak aby brzegi na siebie nachodziły, spinamy wykałaczką, ja zrobiłam mini szszłyki, tutaj całkowita dowolność
  • rozkładamy na blasze i pieczemy w piekarniku ok 4 - 5 minut
  • daktyle podaje się zaraz po upieczeniu, odgrzewane bywają suche

W wersji oryginalnej daktyle z boczkiem smażyło się w głębokim oleju, ja wolę wersję z pieca - jest o wiele delikatniejsza, nie mówiąc o kaloriach. Gorąco polecam!



Popularne posty