Drożdżowy wieniec Trzech Króli







                        Roscon de Reyes czyli drożdżowe ciasto Trzech Króli wypiekane jest w całej Hiszpanii w okolicach 6 stycznia. Zgodnie z tradycją prezenty przynoszą tutaj Trzej Krolowie w nocy z piątego na szóstego stycznia. To jeden z najbardziej oczekiwanych i najważniejszych dni w roku, nie tylko dla dzieci:) Oprócz prezentów obowiązkowy jest drożdżowy wieniec przekładany bitą śmietaną, kremem truflowym lub migdałowym. Do ciasta wkładana jest albo mała figurka albo ziarno bobu, kto je znajdzie będzie miał szczęście przez cały rozpoczynający się rok.

W moim domu objadamy się tym ciastem już od tygodnia, jak na razie głównym szczęściarzem jest moj starszy syn, ma na koncie już kilka figurek:)

Tradycja wypiekania tego ciasta wywodzi się z czasów rzymskich, w tym okresie rozdawano  biednym słodkie placki. Zwyczaj przejęty przez kościół ma się dobrze aż do dziś. Ciasto ozdabiane jest kandyzowanymi owocami, migdałami, które dawniej symbolizowaly drogocenne kamienie.

Dodam tylko, że może niezwykłe dla nas Polaków, połączenie ciasta drożdżowego z bitą śmietaną lub kremem czekoladowym jest bardzo udane. Ciasto delikatnie pachnie pomarańczami i rumem, nie wpominając już o emocjach poszukiwania figurki:)



Przygotowanie
( jeden duży wieniec lub dwa mniejsze)

wasze ulubione i sprawdzone ciasto drożdżowe lub mój przepis:

500 grs mąki (w hiszpańskich przepisach używa się mąki chlebowej, ja wolę zwykłą - ciasto jest pulchniejsze)
20 grs świeżych drożdży
100 grs masła (rozpuszczonego i w temp. pokojowej)
200 grs cukru
125 ml mleka
3 jaja (w temp. pokojowej) + 1 do posmarowania
szczypta soli
łyżka stołowa wody różanej lub likieru pomarańczowego (olejek pomarańczowy jest za intensywny, raczej się nie nadaje)
łyżka rumu


do dekoracji
kandyzowane owoce (np. kandyzowane pomarańcze)
3 łyżki cukru + 1/2 lyzki wody
płatki migdałowe, wiórki czekoladowe, etc

do przełożenia
500 ml smietany kremowki
cukier puder do smaku
duża łyżka gorzkiego kakao



  • przygotowujemy rozczyn: drożdże rozkruszamy w letnim mleku, dodajemy łyżkę cukru i dwie łyżki mąki (bierzemy je z tych odważonych do ciasta), mieszamy i odstawiamy do wyrośnięcia (ok. 20 minut)
  • mąkę przesiewamy, dodajemy resztę składników oprócz masła i gotowy rozczyn, mieszamy, na samym końcu dodajemy tłuszcz, wyrabiamy. 
  • ciasto jest gotowe gdy jest sprężyste i łatwo odkleja się od dłoni, takie przekładamy do miski wysmarowanej olejem (hiszpański sposób)  lub oprószonej mąką do wyrośnięcia, aż podwoi objętość - około 1,5 - 2 godzin
  • płaską blachę wykładamy papierem do pieczenia. Wyrośnięte ciasto przekładamy na stolnicę wysmarowaną olejem i wyrabiamy przez kilka minut. Formujemy kulę  i w jej środku delikatnie, palcami rozciągamy środek, do powstania dosyć dużego otworu, do którego włożymy kółko lub okrągłą ceramiczną foremkę - w ten sposób otrzymamy wieniec. Otrzymany kształt delikatnie rozciągamy uważając żeby ciasto pozostało okrągłe. Przekładamy ciasto na papier, ostrożnie wkładamy kółko lub foremkę i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia, w zależności od temperatury będzie do trwać do półtorej godziny (ciasto ma podwoić objetość). Wieniec smarujemy roztrzepanym jajkiem.






  • piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Wyrośnięte ciasto dekorujemy kandyzowanymi owocami, migdałami, wiórkami czekoladowymi i mokrym cukrem
  • mokry cukier do dekoracji: trzy łyżki cukru mieszamy z połową łyżki wody do konsystencji   mokrego piasku  




  • gotowy wieniec pieczemy 30 minut w 180 sopniach, jeżeli góra będzie szybko brązowieć przykrywamy ją folia aluminiową. Pieczenie może trwać krócej lub dłużej, wszystko zależy od piekarnika
  • upieczony wieniec studzimy w uchylonym piekarniku. Kiedy całkiem wystygnie przekrajamy na pół i przekładamy bitą śmietaną, kremem truflowym, migdałowym lub czekoladowym. Jak już Wam  wspomniałam we wstępie w wieńcu ukrywa się figurkę lub ziarno bobu, ja dodaje ją zawsze do kremu owinietą w folię spożywczą, dzięki temu nie ma obawy, że ją przeoczycie. Hiszpanie dodaja ją już do surowego ciasta.             
  •  krem do przełożenia: zimną kremówkę ubijamy z cukrem pudrem, a jeżeli lubicie czekoladę      pod koniec ubijania dodajcie łyżkę kakao + otrzymacie wspaniały delikatny puch o smaku    czekolady, doskonały do przekładania ciast

Wieniec przekłada się kremem przed samym podaniem, jeżeli zostanie powinien wytrzymać w lodówce do następnego dnia, wszystko zależy od jakości kremu lub śmietany. To jedno z moich ulubionych ciast, ten ze zdjęcia na dole nie doczekał nawet kremu, zjedliśmy go jeszcze gorącego:) Koniecznie spróbujcie!




Drozdzowe ciasto przekladane bita smietana

Popularne posty